Rozgrywki z grupy A i B BLAST Premier były jedyne w
swoim rodzaju, mogliśmy podczas nich zobaczyć najlepsze zespoły na świecie.
Jednak to nie koniec – przed nami następna kolejka zmagań, gdzie zobaczymy
między innymi G2 Esports, czy też OG z polskim akcentem.
Astralis z falstartem, a
Complexity niespodziewanym czarnym koniem, a najsilniejsze okazało się Natus
Vincere. Tak najprościej można by podsumować miniony weekend BLAST
Premier Spring. Pierwsi z nich stawiani byli w pozycji faworyta do wygrania
całej grupy, co nie powinno zresztą nikogo dziwić. Seria zdobytych trofeów w
ostatnim kwartale zeszłego roku, jasno wskazywała, że są oni najlepszą ekipą na
świecie. Start 2020 roku zdecydowanie nie należy jednak do nich. Porażki z
Complexity i Natus Vincere sprawiły, że o awans do wiosennych finałów powalczą
w BLAST Spring Showdown, odbywającym się w dniach 2-7 czerwca.
Zupełnie inaczej potoczyły się losy europejskiej ekipy Complexity. Skazywana z
góry na porażkę organizacja doszła aż do finału grupy B, zapewniając sobie
udział w moskiewskich finałach wiosennego sezonu, które odbędą się w dniach
19-21 czerwca. W ostatnim, niedzielnym starciu od Complexity lepszy był świeżo
zebrany skład Na’Vi. W rosyjsko-ukraińskiej brygadzie ponownie najlepszym
graczem okazał się Oleksandr “s1mple” Kostyliev, który niejednokrotnie wyciągał
Natus Vincere z trudnych sytuacji.
Przed nami ostatnia kolejka fazy zasadniczej wiosennego sezonu BLAST Premier. W
grupie C czekają nas kolejne ekscytujące starcia. Powinny być one bardzo wyrównane,
ze względu na to, że nie sposób wyłonić tutaj zdecydowanego faworyta. Czterema
zespołami, które zawitają w najbliższy weekend w 3 Mills Studio w Londynie, w którym odbywają się rozgrywki
BLAST Premier Spring, są 100 Thieves, Evil Geniuses, G2 Esports i OG.
Żaden z nich nie prezentował świetnej formy przed przerwą świąteczną, dlatego
też szansę do objęcia pierwszej lokaty w grupie są wyrównane.
Polskich widzów najbardziej powinny interesować losy międzynarodowego składu
OG. Głównie z powodu obecności w nim Brytyjczyka polskiego pochodzenia –
Mateusza “mantuu” Wilczewskiego. Dwudziestodwulatek pełni w ekipie rolę
snajpera, przez co w najbliższy weekend zmierzy się bezpośrednio z takimi
legendami, jak Kenny “KennyS” Schrub z G2. Francuz został uznany między innymi
za esportowego gracza roku 2015 podczas The Game Awards 2015.
Poczynania mantuu i reszty zawodników na serwerach będzie można śledzić z
polskim komentarzem, który z tygodnia na tydzień cieszy się coraz większym
zainteresowaniem. Zeszłotygodniowe zmagania w ramach grupy B BLAST Premier
zanotowały ponad 293 000 wyświetleń, co przełożyło się na 28 190 obejrzanych
godzin. Tym razem mecze skomentują Adam “destru” Gil i Łukasz “Hermes”
Pożyczek, których można było usłyszeć podczas poprzednich transmisji. Wszystkie
spotkania odbędą się w formacie best-of-three, a będzie można je obejrzeć na
kanałach ESPORT NOW w serwisie Twitch.tv, na Facebooku i YouTube.
Harmonogram spotkań grupy C BLAST Premier Spring:
14.02.2020
16:30 – 100 Thieves vs G2 Esports
20:30 – Evil Geniuses vs OG
15.02.2020
16:30 – Mecz przegranych
20:30 – Mecz wygranych
16.02.2020
16:30 – Mecz decydujący
20:30 – Finał
BLAST Premier Spring – Na’Vi na szczycie, Astralis ostatnie w swojej grupie
Nowy bezlusterkowiec Olympusa dla zaawansowanych fotografów
Najlepszą na świecie stabilizację obrazu, nowy procesor, szybki i precyzyjny autofokus oraz funkcje dla zaawansowanych fotografów. Marka Olympus prezentuje bezlusterkowca – OM-D E-M1 Mark III.OM-D E-M1 Mark III to aktualizacja modelu E-M1 Mark II, który swoją premierę miał ponad trzy lata temu. W nowszej wersji aparatu procesor obrazu TruePic VII zastąpił system TruePic IX. Dodatkowo w OM-D E-M1 Mark III został udoskonalony algorytm AF (autofokus), co w połączeniu z lepszym procesorem daje możliwość wykrywania mało widocznej twarzy np. jej profil.Użytkownicy nowego produktu Olympusa będą mogli wykorzystać optyczną stabilizację do 7,5 EV[1] (Sync IS) dostępną w obiektywach kompatybilnych z tym modelem. Ponadto aparat ma również wbudowaną stabilizację, która w połączeniu z dowolnym obiektywem systemu Mikro Cztery Trzecie gwarantuje do 7,0 EV (bez Sync IS)[2].














Kolejnym atutem OM-D E-M1 Mark III jest wytrzymały korpus wykonany ze stopu magnezu oraz uszczelnienia, które sprawiają, że aparat jest odporny na pył, mróz i zachlapania. Bezlusterkowiec został również wyposażony w ultradźwiękowy filtr – Super Sonic Wave Filter, który skutecznie usunie zabrudzenia z matrycy podczas robienia zdjęć w ekstremalnych warunkach. Czyszczenie odbywa się tu za pomocą wibracji z prędkością ponad 30 000 drgań na sekundę.Nowością w OM-D E-M1 Mark III jest tryb Starry Sky AF, który docenią przede wszystkim miłośnicy astrofotografii. Tryb ten umożliwia ustawienie ostrości na najmniejsze gwiazdy świecące na niebie. W aparacie nie zabrakło również funkcji znanych z innych modeli Olympusa:
- Live Composite – pozwala nakładać na siebie wiele zdjęć wykonanych przy tym samym czasie otwarcia migawki i łączy tylko jaśniejsze sekcje, by zarejestrować smugi światła. Funkcja ta przeciwdziała prześwietleniu ujęcia, z którym mamy do czynienia przy długim czasie ekspozycji,
- Pro Capture – umożliwia sfotografowanie trudnych do uchwycenia momentów, np. chwilę, w której ptak wzbija się do lotu. Po naciśnięciu spustu migawki do połowy aparat zapisze w buforze nawet 14 ostatnich klatek w pełnej rozdzielczości, a po naciśnięciu spustu migawki do końca – kolejne bieżące ujęcia. Oznacza to, że mimo naturalnego opóźnienia reakcji fotografa uda się zarejestrować obrazy obserwowane przed wciśnięciem spustu migawki do końca.
Olympus E-M1 Mark III do sprzedaży trafi pod koniec lutego, ale wcześniej (12 lutego – https://partner.olympus.pl/pre-order/) ruszy jego przedsprzedaż. Aparat będzie dostępny w czarnej wersji kolorystycznej w następujących wariantach: sam korpus (7 690 zł), zestaw z obiektywami M.Zuiko Digital ED 12-40mm F2.8 PRO (10 990 zł) lub zestaw z obiektywem M.Zuiko Digital ED 12-100mm F4.0 IS PRO (12 790 zł).
CODMANIA 2v2 Tournament – emocje i konkurencja w najnowszej odsłonie Call of Duty
Brakowało wam rywalizacji w Call of Duty na najwyższym poziomie? Z pomocą przychodzi Wojtek “Łozo” Łozowski, który z turniejem CODMANIA 2v2 Tournament zamierza zmienić polskie podwórko CoD.
CODMANIA to nowatorski projekt, który stworzony został dla społeczności graczy Call of Duty. Jednym z największych pasjonatów CoD jest Wojciech “Łozo” Łozowski. Wokalista jest bardzo aktywny świecie gamingu i esportu, co pokazuje poprzez częste streamowanie przeróżnych tytułów, w tym między innymi strzelanki od Activision, a także przez obecność na różnych wydarzeniach. Gwiazda odpowiada również za organizację całego turnieju, a wspomaga go w tym agencja gamingowa Fantasyexpo.
„Czas przywrócić piekielny ogień rywalizacji w gierce,
którą znają wszyscy! Skoro autorzy gry nie chcą dać nam rankingów, to sami
sobie zagwarantujemy świetną zabawę. Zaczynamy od turnieju 2v2! CODMANIA is
coming god damn it!!!” – mówi Wojtek Łozowski, znany na twitchu jako
TheMightyWozz.
„Mało tego! Jak nudzą was ugrzecznione relacje z turniejów gamingowych, marynarki prowadzących, i zbyt duża poprawność polityczna to szykujcie sie na naszą relację z Main Eventu CODMANII!!! Czas wprowadzić trochę zdrowego pierdolnięcia w świat gamingu! Ognie, bajery i piękne kobiety.
LEEETSSS GOOO!!!” – dodaje Łozo.
Call of Duty to jedna z najpopularniejszych serii gier z gatunku First-Person Shooter. Od 2003 roku Activision regularnie wypuszcza nowe odsłony, które rewolucjonizują gatunek FPS-ów swoimi innowacyjnymi rozwiązaniami i świeżym podejściem. Te aspekty są bardzo widoczne w trybie wieloosobowym w CoD, który z roku na rok przyciąga rzeszę fanów przed monitory. Graczom brakuje jednak możliwości zagrania na najwyższym poziomie, prawdziwej konkurencji. Tutaj właśnie z pomocną dłonią wychodzi Łozo. Z jego inicjatywy na polskiej scenie pojawią się niepowtarzalne rozgrywki – w najnowszej, eksplozywnej odsłonie Call of Duty, Modern Warfare zostanie zorganizowany turniej CODMANIA.
Jak będa wyglądac rozgrywki? Jest to prosty format, który niemniej jednak dostarczy potężną dawkę emocji, z najlepszymi zawodnikami Call of Duty, i gwiazdami gamingu w roli głównej. Zawodnicy będą pojedynkować się w zmaganiach 2v2. W drugiej połowie lutego odbędą się cztery turnieje kwalifikacyjne, do którego każdy będzie mógł się zapisać. Najbardziej wytrwały duet, który okaże się zwycięski w każdych z nich, zarezerwuje sobie miejsce w wielkim finale.
Wielki finał będzie wydarzeniem, które trudno będzie
zapomnieć, ponieważ poza wspomnianymi czterema duetami, wyłonionymi drogą
kwalifikacji, zobaczymy w nim kilka gwiazd ze świata gamingu. Do Łoza dołączą
Izak, Leh, Nexos, Pago, HS, Rojo. Każdy z nich potwierdził swój udział w
wydarzeniu roku w Call of Duty – dopełnią oni listę drużyn. Oprócz samej
rywalizacji, organizatorowi również zależało na tym, by stworzyć turniej, w
którym widzowie mogliby zagrać przeciwko “gwiazdom”, a takich inicjatyw brakuje
na polskim rynku gamingowym.
W turnieju nie zabraknie też nagród – o zawodników zadba firma SteelSeries,
która ufundowała słuchawki Arctis 7 oraz myszki Sensei Ten. Takiego sprzętu nie
powstydziłby się żaden profesjonalista.
Kwalifikacje będą transmitowane na kanale TheMightyWozz w serwisie Twitch.tv. Z kolei wielki finał będzie można dodatkowo zobaczyć na kanałach każdego z influencerów.
Zapisy do pierwszego turnieju kwalifikacyjnego
otwierają się dziś o godzinie 20:00. Jeżeli chcecie pokazać, że macie szansę z
najlepszymi, to tym prędzej zapiszcie się do wzięcia udziału! Wszystkie
dodatkowe szczegóły i regulamin znajdziecie pod tym linkiem.
Link do szczegółów i regulaminu – https://esportnow.pl/codmania/
Link do filmu promującego turniej – https://www.myairbridge.com/en/#!/link/gfHNE0mke
FaZe Clan najsilniejsze w pierwszym tygodniu BLAST Premier Spring, które powraca już w ten weekend
Inauguracyjna
kolejka BLAST Premier obfitowała w emocje i zapadające w pamięć zagrania. Na
szczycie rozgrywek w ubiegłym tygodniu znalazła się ekipa FaZe Clan, która
pewnie zwyciężyła z Team Liquid w finale grupy A. Czy mecze rozgrywane w ten weekend będą równie ekscytujące?
Przed startem rozgrywek, wielu ekspertów z Polski, z zagranicy, stawiało Team
Liquid w roli faworytów do objęcia pierwszego miejsca w pierwszym tygodniu
BLAST Premier Spring. Jednak już otwierające spotkania, chociażby pomiędzy FaZe
Clan a Ninjas in Pyjamas pokazywały, że to właśnie FaZe pojawiło się w Londynie
najlepiej przygotowane. Po pokonaniu Szwedów zmierzyło się one z domniemanymi
faworytami, których pewnie pokonało 2:0.
Liquid nie spoczęło na laurach i walce o rewanż stanęło naprzeciwko Ninjas in
Pyjamas.
Szwedzi nie byli najłatwiejszymi przeciwnikami, doprowadzając do dogrywki na mapie Mirage. Jednak
niesamowita forma Jonathana “EliGe” Jablonowskiego i Jake’a “Stewie2K” Yipa nie
pozwoliła oponentom doprowadzić do trzeciej planszy. Team Liquid mógł cieszyć
się z wygranej 2:0, zakwalifikowania się do BLAST Premier Spring Finals, oraz
możliwością odegrania się na FaZe Clan w finale kolejki.
Forma całego FaZe Clan zasługuje na ogromne pochwały. Formacja wprowadziła
kilka zmian na przełomie roku. Jedną z nich było powierzenie roli snajpera
osiemnastoletniemu Helvijsowi “broky” Saukants. Łotysz niejednokrotnie okazał
się kluczowym zawodnikiem w potyczkach z rywalami. Taka zmiana pozwoliła także
weteranowi sceny, Olofowi “olofmeister” Kajbjerowi, na zajęcie pozycji
wspierającego, która o wiele bardziej pasuje Szwedowi. Międzynarodowy skład
popisał się także wieloma świeżymi taktykami, a indywidualnie każdy jego
członek miał bardzo wysoką celność.
Emocje związane z BLAST Premier będą jedynie wzrastać. Już dziś startuje druga
kolejka ligi, w której zobaczyć będzie można potęgi pokroju Astralis czy Team
Vitality. Mecz Vitality z Na’Vi będzie jednym z tych, którego nie można
przegapić, jako że na serwerze przeciwko staną dwaj najlepsi zawodnicy 2019
roku według serwisu HLTV – Mathieu “ZywOo” Herbaut i Oleksandr “s1mple”
Kostyliev.
Trzeba zaznaczyć także obecność najlepszej ekipy minionych dwóch lat –
Astralis, które na swoim koncie posiada wiele osiągnięć. W składzie
czterokrotnych zwycięzców Majora obserwować można Nicolaia „dev1ce” Reedtza,
który według wspomnianego rankingu HLTV, był trzecim najlepszym zawodnikiem
zeszłego roku. Co więcej, Duńczyk przez ostatnie 5 lat regularnie zajmuje
miejsce w czołowej piątce prestiżowego zestawienia. To także rekordzista pod
względem zebranych tytułów MVP na wielkich wydarzeniach – ma ich aż 15. Dlatego
też zbliżające się rozgrywki BLASTA w weekend będą wydarzeniem, którego nie
można przegapić.
Organizatorzy ligi, RFRSH Entertainment, zadbali o atrakcyjny harmonogram
rozgrywek, a to wszystko w intrygującym i zaskakującym formacie. Dzięki temu
fani topowego Counter-Strike’a mogą liczyć na doskonałe widowisko.. O komfort
dla polskich widzów dba agencja gamingowa Fantasyexpo, która organizuje
transmisję w naszym rodzimym języku.
O polski komentarz i profesjonalną analizę najbliższych spotkań przygotuje
grono ekspertów. Do charyzmatycznego duetu Łukasza “hermes” Pożyczka i Olka
“vuzzey” Kłosa, którzy relacjonowali BLAST w zeszły weekend, dołączy Adam
“destru” Gil. Transmisja będzie dostępna na wszystkich kanałach ESPORT NOW – w
serwisie Twitch.tv, na YouTube, a także na Facebooku.
Harmonogram
spotkań prezentuje się następująco:
07.02.2020
16:30 – Natus Vincere vs Vitality
20:30 – Astralis Complexity
08.02.2020
16:30 – Mecz przegranych
20:30 – Mecz wygranych
09.02.2020
16:30 – Mecz decydujący
20:30 – Finał
Darmowe gry Ticket to Ride i Carcassone
Dwie gry od Epica dostępne pod poniższymi linkami.

Aby dodać obie na stałe do swojego konta wystarczy w każdej kliknąć GET i potwierdzić zakumówienie.
Darmowe gry The Lords of Midnight i Doomdark’s Revenge
Dwie darmowe gry od GOG’a do odebrania bezpośrednio na stronie:
Po zalogowaniu wystarczy kliknąć Add to Cart i dokończyć transakcję.

BLAST powraca z rozgrywkami o jeszcze większym kalibrze.
Agencja gamingowa Fantasyexpo ponownie przygotuje transmisję jednego z największych wydarzeń esportowych 2020 roku. Mowa tutaj o cyklu turniejów BLAST Premier, które wraz ze swoim nowym, ekscytującym formatem, i nowoczesną realizacją, podnoszą poprzeczkę poziomu organizacji zmagań ze świata Counter-Strike: Global Offensive.
Ligi stworzonej przez RFRSH Entertainment nie trzeba nikomu przedstawiać. Na przestrzeni ostatnich trzech lat, BLAST Pro Series dostarczało fanom CSa na świecie porządną dawkę emocji. W tym okresie rozgrywki odbyły się w dziewięciu miastach, w postaci jedenastu turniejów. Na scenie między innymi w Kopenhadze czy Los Angeles, można było zobaczyć światowe potęgi pokroju Astralis, Team Liquid, FaZe Clan. Łączna pula nagród wymienionych przystanków wynosiła
3 miliony dolarów.
W rozpoczynającym się 2020 roku prestiż zmagań zostanie podniesiony na wielu płaszczyznach. Przede wszystkim w przeciągu następnych dwunastu miesięcy będzie do wygrania więcej pieniędzy, niż przez ostatnie 3 lata – pula nagród została powiększona do wysokości 4 250 000 dolarów. Według nowego formatu, cały rok zostanie podzielony na dwa sezony, z Wielkim Finałem odbywającym się po zakończeniu jesiennej edycji. Pierwsza z nich rozpocznie się już 31 stycznia. W Spring Series udział weźmie szesnaście zespołów, które powalczą o wejście do finału sezonu, w którym łącznie do wygrania będzie 750 000 dolarów.
Zarówno Spring jak i Fall Series podzielone są na trzy etapy: BLAST Premier, BLAST Showdown, i Season Final. W pierwszym z nich dwanaście czołowych drużyn zostało podzielone na trzy równe grupy, w których znajdują się giganci pokroju Astralis i Liquid. Dwie czołowe formacje z każdej z nich otrzymają awans do batalii w finale sezonu, natomiast trzecie i czwarte miejsca dostaną drugą szansę w Showdownie. Tam staną w szranki przeciwko sobie, wraz z czterema nowymi, zaproszonymi ekipami, o dwa miejsca w ostatnim etapie.
RFRSH Entertainment zadbało o najlepszą jakość rozgrywek, dlatego też zdecydowana większość pojedynków zostanie rozegrana w formacie best of three. Jest to efekt aktywnego śledzenia sceny Counter-Strike’a, i odpowiedź na odzew społeczności, która domagała się meczów rozgrywanych w ten sposób. Jeżeli chodzi natomiast o ikoniczne przystanki i organizacje turniejów w różnych miejscach na Ziemi, to dany trend również będzie w tym roku kontynuowany. Pierwszym z nich będzie Londyn, w którym 3 Mills Studios posłuży za obiekt do rozegrania fazy zasadniczej pierwszego sezonu.
Z podobną starannością przygotowana zostanie polska transmisja z serii turniejów BLAST. Agencja Fantasyexpo posiada bogate doświadczenie w organizacji tego typu relacji. Firma posiada w swoim portfolio emisje takich wydarzeń jak StarLadder Berlin Major, bądź też wszystkich przystanków BLAST z zeszłego roku. Transmisja będzie dostępna na wszystkich kanałach ESPORT NOW – w serwisie Twitch, Youtube, jak i na samym fanpage’u na Facebooku.
Link do filmu z formatem BLASTa – BLAST PREMIER EXPLAINED
Darmowa gra Farming Simulator 19
Farming Simulator 19 za darmo od Epica,
aby odebrać wystarczy wejść na stronę > EpicGames <
kliknąć SEE EDITIONS a następnie GET.
Oferta aktualna do 6 lutego 2020.

WARCRAFT III: DOTYCHCZASOWE DZIEJE
W serii takiej jak Warcraft konflikt zawsze będzie odgrywał ważną rolę. Jednak walka dobra ze złem rzadko bywa nieskomplikowana, jeśli w sprawy śmiertelników zaczynają się mieszać bóstwa z odległych zakątków kosmosu. Gdy dysponujący wprost niewyobrażalną potęgą i pałający żądzą zniszczenia wszelkiego życia we wszechświecie upadły tytan postanowił wypaczyć orków, doprowadził pośrednio do starcia wojowników z Draenoru z ludźmi zamieszkującymi Azeroth. Ten wieloletni konflikt dwóch potężnych ras zaważył na dalszej historii świata.
Dzięki niniejszemu artykułowi odświeżycie sobie historię uniwersum Warcraft i przygotujecie się do walki w nadchodzącym Warcraft III: Reforged.
Ludzie i orkowie w Warcraft
Sargeras był niegdyś najpotężniejszym wojownikiem pośród boskich tytanów – kosmicznej rasy istot odpowiedzialnych za kształtowanie i porządkowanie wszechświata. Jednak podczas próby ochrony swych pobratymców przed demonami ostatecznie poddał się wszechogarniającemu zepsuciu płynącemu z Wypaczonej Otchłani – sfery między światami pełnej chaotycznej magii – i nikczemnemu wpływowi jej splugawionych mieszkańców. Przekonany, że jedynym sposobem na ocalenie wszechświata przed demonami zamieszkującymi Otchłań jest zniszczenie go, rychło obrócił swoją moc przeciwko kosmosowi i postawił sobie za zadanie wyplenienie zeń wszelkiego życia. Stworzył w tym celu demoniczny Płonący Legion. Po nieudanym ataku na Azeroth 10 000 lat temu, Sargeras dostrzegł nadarzającą się sposobność, by ponownie zaatakować świat – dzięki opętaniu potężnego maga, Medivha. Zamierzał wykorzystać jego moc, by wywołać wojnę między światami, która doprowadziłaby do zagłady Azeroth.
Złowroga moc Sargerasa wypaczyła umysł Medivha, ostatniego z konfraterni potężnych magów stojących na straży naszego świata i zaufanego powiernika władców Wichrogrodu. Magowi w planie zniszczenia pomóc mogło niespodziewane znalezienie cennego sojusznika na odległej planecie Draenor – był nim potężny czarnoksiężnik imieniem Gul’dan. Władający magią spaczenia ork był heretykiem pośród swych pobratymców, jednak ostatecznie zwiódł ich i nakłonił do korzystania z demonicznej energii. Zrealizował swe mroczne plany dzięki przekonaniu pozostałych orków do wypicia krwi demona Mannorotha w zamian za obietnicę potęgi i niezliczonych podbojów. Plugawa krew zatruła umysły orków i zmieniła ich w krwiożercze bestie, nad którymi faktyczną kontrolę w cieniu tronu kukiełkowego wodza Czarnorękiego sprawował czarnoksiężnik Gul’dan.
Medivh dobił targu ze swym nowym sojusznikiem: w zamian za obietnicę boskiej mocy, Gul’dan stworzyć miał magiczną bramę łączącą ojczyznę ludzi i Draenor, planetę orków. Tak powstał Mroczny Portal, przez który Horda wlała się do Azeroth i wypowiedziała wojnę całej ludzkości.

Demoniczna Horda napadła na ojczyznę ludzi, mordowała niewinnych i równała z ziemią całe miasta, pozostawiając po sobie jedynie chaos oraz zniszczenie. Przez wiele lat ludzie i orkowie toczyli krwawe potyczki. Każda ze stron czekała jedynie na dogodny moment, by rozpocząć konflikt zbrojny z prawdziwego zdarzenia. Trzy lata po otwarciu Mrocznego Portalu orkowie pomaszerowali na Wichrogród. Pierwsze natarcie zostało jednak skutecznie odparte przez Anduina Lothara, głównego dowódcę wojsk królewskich. Horda wycofała się, by się przegrupować i podjąć decyzję, jak zadać ludzkiemu królestwu ostateczny cios.
W tym samym czasie uczeń Medivha, Khadgar, wyjawił królowi Wichrogrodu Llane’owi Wrynnowi oraz Anduinowi Lotharowi straszliwą tajemnicę, którą udało mu się odkryć: jego mistrz i nauczyciel został wypaczony przez mroczne siły i to on był odpowiedzialny za inwazję Hordy na Azeroth. Z pomocą Khadgara Lotharowi udało się zgładzić Medivha i wygnać przeklętego ducha Sargerasa z powrotem do Wypaczonej Otchłani. Przypadkowo bohaterom udało się upiec dwie pieczenie na jednym ogniu – bowiem Gul’dan, który wszedł do umysłu Medivha w poszukiwaniu cennych informacji tuż przed śmiercią maga, zapadł na jej skutek w głęboką śpiączkę.
Wielki wódz orków Orgrim Zgładziciel ostatecznie utracił wszelkie złudzenia związane z losem Hordy pod przywództwem Gul’dana i Czarnorękiego. Wyczuł nadarzającą się okazję do przejęcia pełni władzy, wyzwał Czarnorękiego na pojedynek na śmierć i życie, a następnie zwyciężył.
Zjednoczona pod sztandarem Zgładziciela Horda raz jeszcze pomaszerowała na Wichrogród. Oblężone miasto mogłoby się bronić jeszcze długo, gdyby nie Garona Półorczyca. Ta niegdysiejsza sojuszniczka ludzi była w istocie nieświadomą, uśpioną agentką Gul’dana i jego Rady Cieni. Gdy otrzymała tajemny rozkaz, któremu nie mogła się sprzeciwić, z ogromnym żalem zamordowała króla Llane’a. Wraz z władcą umarła ostatnia nadzieja obrońców Wichrogrodu, którzy nie zdołali powstrzymać machiny wojennej Hordy. Miasto zostało zdobyte. W obliczu przegranej wojny Anduin Lothar zebrał ocalałych mieszkańców ludzkiej stolicy i uszedł z nimi na pokładzie okrętów za Wielkie Morze.
Warcraft II – zmienne koleje losu
Lothar i ocaleńcy z rzezi Wichrogrodu zbiegli na północ. Zwrócili się tam o pomoc do władcy potężnego ludzkiego królestwa Lordaeronu – króla Terenasa Menethila II. Uchodźcy byli żywym dowodem wielkiego zagrożenia, jakie dla całej ludzkości stanowiła Horda. Król Terenas nie mógł zignorować wieści o nadciągającym niebezpieczeństwie, dlatego postanowił zwołać przywódców wszystkich ludzkich królestw, by przygotować kontrofensywę przeciwko Hordzie. Po raz pierwszy od trzech tysięcy lat aż siedem narodów zjednoczyło się pod wspólnym sztandarem. Tak narodziło się Przymierze Lordaeronu.
Gul’dan, który przebudził się w końcu z magicznej śpiączki wywołanej śmiercią Medivha, aby ratować skórę dobił targu z nowym wodzem Hordy i wyrzekł się Rady Cieni. Zgładziciel nie ufał czarnoksiężnikowi, ale postanowił go oszczędzić i zezwolił mu na utworzenie własnego klanu, który zasiliłby armię Hordy. Dzięki zwerbowaniu potężnych trolli – Amanów oraz odkrytej niedawno Demonicznej Duszy – starożytnego artefaktu umożliwiającego sprawowanie kontroli nad smokami – orkowie przygotowywali się do ostatecznego natarcia na pozostałe ludzkie królestwa.
Gdy Horda szykowała się do wojny, Anduin Lothar usiłował pozyskać przychylność różnorakich ras zamieszkujących Lordaeron. Zjednał sobie krasnoludy z Żelaznej Kuźni i jako ostatni przedstawiciel starożytnych ludzi z Aratoru powołał się na dawne układy z wysokimi elfami z Quel’Thalas. Król Anasterian Słońcobieżca wypełnił przypieczętowaną krwią przysięgę złożoną przed wiekami pobratymcom Lothara i wysłał niewielki oddział elfickich wojowników na pomoc Lordaeronowi. Kontyngentem z Quel’Thalas dowodziła kapitan tropicieli Alleria Bieżywiatr.

Orgrim Zgładziciel poprowadził Hordę na północ śladem uchodźców z Wichrogrodu ku Lordaeronowi, pozostawiając na swej drodze jedynie zgliszcza. Zdawało się, że zwycięstwo orków jest w zasięgu ręki, lecz Lordaeron przetrwał drugą wojnę o Azeroth dzięki niesnaskom w szeregach armii Hordy. Dowodzący oddziałami szturmowymi Zgładziciel otrzymał złe wieści: Gul’dan zbiegł, zabierając ze sobą połowę wojowników, i wyruszył na poszukiwanie legendarnego Grobowca Sargerasa, aby zdobyć potęgę równą bogom.
Zdrada Gul’dana okazała się błogosławieństwem dla sił Przymierza. To ona przechyliła szalę zwycięstwa na stronę ludzi, krasnoludów i elfów. Oddziały dowodzone przez Anduina Lothara wyparły siły Hordy z Lordaeronu aż po położoną u stóp wielkiego wulkanu fortecę Iglicy Czarnej Góry. Zgładziciel nie mógł pogodzić się z myślą o klęsce i ruszył do samobójczej szarży, podczas której udało mu się zadać ludziom ostatni cios i zgładzić Anduina Lothara.
Kiedy Lothar poległ, dowodzenie przejął jego przyboczny – paladyn imieniem Turalyon. Wezwał on swych braci i siostry, by nie ustawali w walce. Jego okrzyk bojowy wypełnił serca obrońców Przymierza odwagą i sprawił, że bez strachu rzucili się do ataku na pozycje orków i zdziesiątkowali siły przeciwnika. Członkowie Hordy, którzy przeżyli tę bitwę, dostali się do niewoli i zostali po pewnym czasie wysłani do nowo utworzonych obozów internowania.
Płomień drugiej wojny o Azeroth wypalił się i zgasł. Na ziemiach, na których od wielu lat szalała wojenna zawierucha, w końcu zapanował pokój. Przymierze Lordaeronu rozpadło się po pokonaniu Hordy – nie było już zagrożenia z zewnątrz, które stanowiłoby spoiwo dla swarliwych narodów. Pozbawione sojuszników królestwo Lordaeronu musiało samotnie stawić czoła niepewnej przyszłości.
Rządu chaosu
Akcja gry Warcraft III: Reign of Chaos rozpoczyna się niemal trzynaście lat od chwili pokonania Hordy przez ludzi. Coś niepokojącego majaczy na horyzoncie, a w królestwie Lordaeronu rozprzestrzeniają się pogłoski o szalejącej zarazie. Zaniepokojony syn i następca króla Terenasa Menethila, książę Arthas, wyrusza z misją zbadania źródła tych plotek i położenia kresu epidemii. Nieskomplikowane zdawałoby się śledztwo rozpoczyna łańcuch wydarzeń, które ostatecznie prowadzą do upadku młodego paladyna i przypieczętowują jego mroczne przeznaczenie. W tym samym czasie młody szaman uwalnia orkowych niedobitków, którzy spędzili minioną dekadę zniewoleni przez ludzi. Za jego przykładem członkowie Hordy zrzucają jarzmo niewoli i raz jeszcze chwytają za broń. Na ziemiach rządzonych przez Przymierze rośnie w siłę tajemnicza sekta, która zatruwa umysły swych wyznawców i zwiastuje nadejście ponurej Plagi mającej przygotować grunt pod kolejną inwazję na Azeroth. W odległym Kalimdorze nocne elfy stają w obliczu potwornego przeciwnika, który zagraża ich starożytnej ojczyźnie. Aby zdobyć moc konieczną do odparcia sił nieprzyjaciela, decydują się na przebudzenie swych pogrążonych w głębokim śnie pobratymców, a nawet rozważają możliwość uwolnienia najniebezpieczniejszego złoczyńcy, jakiego kiedykolwiek wydała ich długowieczna rasa.
Świat Warcraft raz jeszcze stanął w obliczu zagłady, a jego dawni i nowi mieszkańcy chwytają za broń, by stanąć w jego obronie. Czy zechcecie do nich dołączyć? Zbierzcie armię i bądźcie świadkami legendarnego rozdziału w historii Azeroth i całego uniwersum Warcraft. Już dzisiaj kupcie grę Warcraft III: Reforged!

Polska Liga Esportowa – podsumowanie roku 2019
Według prognoz firmy analitycznej Newzoo, w 2019 roku wartość globalnego rynku esportu po raz pierwszy przekroczyła miliard dolarów. Polska jest natomiast uznawana za europejską stolicę esportu i ważną część tego międzynarodowego biznesu, w którym swój udział ma między innymi Polska Liga Esportowa.
Wydarzenia z udziałem publiczności, czyli emocje na żywo
Polska Liga Esportowa to czołowe polskie rozgrywki esportowe, które powstały w 2017 roku. Rywalizacja w lidze toczy się jednak nie tylko on-line. Ważny dla profesjonalnych graczy jest udział w wydarzeniach z udziałem publiczności. W ubiegłym roku organizatorzy postawili na realizację czterech tego typu turniejów, stawiając na różnorodność i wybór ciekawych miejsc. Pierwsza z imprez została zorganizowana w dniach 31 maja – 2 czerwca w Nadarzynie. Podczas targów Warsaw Game Show zostały rozegrane zawody League of Legends, których triumfatorami zostali zawodnicy devils.one. Dla Diabłów był to udany turniej, jako że w finale rozgrywek znalazła się także akademia organizacji – devils.one Scouting Grounds. Następne wydarzenie przyszło nam zobaczyć zaledwie miesiąc później, 6-7 lipca. Tym razem był to turniej Counter-Strike: Global Offensive, który miał miejsce w studiu telewizyjnym ZPR w Warszawie i szczególnie zapadł w pamięci fanów esportu w Polsce. W finałach sezonu wiosennego 2019 Polskiej Ligi Esportowej Virtus.pro z pokonało ówczesne Aristocracy.
Wybór kolejnej lokalizacji nie był przypadkowy. Na miejsce zmagań wybrano Poznań Game Arena. Wielkopolskie targi co roku na kilka dni zamieniają się w serce światowego gamingu. O popularności imprezy świadczą padające co roku rekordy odwiedzających – w 2019 roku pojawiło się na niej ponad 75 tysięcy osób. To właśnie tam w dniach 18-20 października odbył się WarmUP PGA 2019, czyli rozgrzewkowy turniej Polskiej Ligi Esportowej. Wzięło w nim udział sześć polskich drużyn, a zwycięzcą zostało x-kom AGO, które w finale pokonało debiutującą w Counter Strike’u organizacje – Wisłę All In! Games. Podczas tej imprezy ogłoszono współpracę z zakładami bukmacherskimi forBET, które ufundowały nagrodę dla MVP turnieju, która wylądowała w rękach jednego z Jastrzębi – Dominika “GruBy” Świderskiego. W ramach kooperacji oferowano także kursy na żywo, dzięki czemu oferta mogła dotrzeć do odbiorców będących widzami rozgrywek. Nie było to jednak jedyne ogłoszone partnerstwo podczas poznańskiej imprezy – na PGA ogłoszono również współpracę Polskiej Ligi Esportowej z G2A.COM.
Efektem tej kooperacji było wydarzenie podsumowujące rok 2019 w Polskiej Lidze Esportowej, które odbyło się w dniach 7-8 grudnia, w G2A Arena w Jasionce pod Rzeszowem. To najnowocześniejsze na Podkarpaciu centrum wystawienniczo-kongresowe okazało się idealnym miejscem do zorganizowania kolejnej imprezy dla kibiców esportu. Przykładem kreatywnego wykorzystania współpracy był konkurs “Dotknij epickości”, w którym do wygrania był podwójny bilet VIP na wydarzenie, nocleg w hotelu, spotkanie z influencerami oraz zawodnikami, a także przyjazd na miejsce imprezy pojazdem opancerzonym.
Ponadto stojąca za organizacją rozgrywek agencja gamingowa Fantasyexpo przygotowała dla fanów esportu niespodziankę – do walki z polskimi zespołami w Polskiej Lidze Esportowej po raz pierwszy stanęła bowiem drużyna z innego kraju. Wszystko za sprawą bezpośredniego zaproszenia dla iberyjskiego Giants Gaming. Polskie ekipy po raz kolejny udowodniły jednak swoją wartość i nie dały Iberyjczykom szans nawet na finał. W półfinale pokonała ich Actina PACT, która później sięgnęła po mistrzowski tytuł. Udział zagranicznego reprezentanta w rozgrywkach Polskiej Ligi Esportowej pozostał jednak ciekawym, zdaniem wielu udanym eksperymentem, który urozmaicił grę i rywalizację.
Podczas wydarzenia odbywającego się pod Rzeszowem na fanów esportu czekały także inne atrakcje. Widzowie na miejscu oraz przed ekranami w przerwach pomiędzy meczami mogli śledzić dyskusje z różnymi osobistościami polskiego esportu. Byli wśród nich między innymi Janusz “Hayabusa” Kubski, czyli jedna z legend polskiego esportu i ojciec Filipa “NEO” Kubskiego, czy też Marcin “Padre” Kurzawski, właściciel organizacji Actina PACT. Głównymi tematami rozmów były kulisy sceny esportowej, czyli m.in. prowadzenie drużyny, organizowanie samego eventu, czy praca z influencerami. Panele dyskusyjne były ciekawym urozmaiceniem, a także zapewniły atrakcyjność transmisji w przerwach pomiędzy poszczególnymi pojedynkami, dostarczając widzom wielu ciekawych opinii z polskiego świata esportu.

Radek “Mad1” Florkowski oraz Janusz “Hayabusa” Kubski podczas Finałów w Rzeszowie
Gry dla każdego, czyli większa grupa odbiorców
Polska Liga Esportowa od momentu powstania w 2017 roku była kojarzona przede wszystkim z grami Counter-Strike: Global Offensive oraz League of Legends, które już od lat cieszą się dużym zainteresowaniem. Ten pierwszy tytuł według danych Riot Games codziennie notuje średnio 8 milionów graczy, będąc tym samym najpopularniejszą grą esportową na świecie. Rekord CS:GO w miesięcznej liczbie graczy wynosi z kolei 20 milionów. Organizatorzy Polskiej Ligi Esportowej w tym roku postanowili jednak zrobić kolejny krok naprzód. We współpracy z Epic Games Fantasyexpo zorganizowało eXtremalną rozgrzewkę. Był to profesjonalny turniej Fortnite dla polskich zawodników. Warto wspomnieć, że tytuł ten na świecie zrzesza ponad 250 milionów graczy. Pula nagród polskich rozgrywek zorganizowanych w kooperacji z deweloperem gry wyniosła 32 tysiące złotych.
To jednak nie wszystko, bo w 2019 roku Polska Liga Esportowa została rozszerzona o dwie nowe dywizje. W ramach ligi wirtualni kierowcy mogli konkurować w zmaganiach simracingowych Assetto Corsa, które odzwierciedlają prawdziwą rywalizację na istniejących torach wyścigowych i są obecnie uważane za przyszłość motoryzacji. Kolejnym urozmaiceniem były rozgrywki FIFA 20 11vs11, gdzie każdym zawodnikiem steruje jedna osoba. Jednocześnie z serwerem łączy się więc 22 graczy, a każdy z nich występuje na swojej pozycji. Różne formy rywalizacji są nie tylko urozmaiceniem zmagań w ramach Polskiej Ligi Esportowej, ale także nowym polem do ekspozycji dla marek, które chciałyby dotrzeć do innych grup docelowych, takich jak osoby interesujące się motoryzacją, czy też piłką nożną.

Polska Liga Esportowa x Republic Of Simracers TCR Cup
Streamy i media społecznościowe, czyli jak przyciągnąć odbiorców
Polska Liga Esportowa cieszy się zainteresowaniem nie tylko podczas wydarzeń na żywo. Naturalnym środowiskiem dla rozgrywek esportowych jest internet, a zwłaszcza platformy streamingowe typu Twitch. To właśnie tam gromadzą się fani wirtualnej rozrywki, by dopingować swoje ulubione drużyny. Nie inaczej było w 2019 roku. Transmisje z rozgrywek Polskiej Ligi Esportowej w przeciągu 12 miesięcy trwały łącznie ponad 580 godzin. Zmagania najlepszych polskich zespołów zostały wyświetlone 2 843 412 razy, co przełożyło się na 554 473 obejrzanych godzin. Każdy mecz był komentowany przez profesjonalnych i doświadczonych ekspertów, z którymi stale współpracuje Fantasyexpo.
Znani influencerzy, którzy komentują zmagania drużyn, mają swój udział w sukcesie rozgrywek. W tę rolę od lat wciela się między innymi Piotr “Izak” Skowyrski, który jest najpopularniejszym komentatorem i ekspertem CS:GO w Polsce. Na stałe z Polską Ligą Esportową współpracuje także wielu innych twórców internetowych m.in. Paweł “Saju” Pawelczak, Damian “Nervarien” Ziaja czy Radosław “Mad1” Florkowski. Nie tylko pełnią oni rolę ekspertów, ale także mogą pomóc markom w dotarciu do jeszcze większego grona odbiorców. W ramach ligi funkcjonuje również Akademia Casterów, która pomaga odkrywać i rozwijać największe komentatorskie talenty. Ostatnią edycję wygrał Oskar “DeerFluffy” Formella, który następnie wcielił się w rolę hosta sceny podczas turnieju Warm UP PGA oraz grudniowych finałów pod Rzeszowem.
Warto dodać, że popularność rozgrywkom za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych zapewniają także drużyny oraz profesjonalni gracze, uczestniczący w zmaganiach. Sukces Polskiej Ligi Esportowej w mediach społecznościowych wynika więc z połączenia komunikacji prowadzonej na kanałach organizatora oraz współpracy z drużynami, zawodnikami i ekspertami w zakresie tworzenia contentu. Łącznie wszystkie treści związane z Polską Ligą Esportową w sieci wygenerowały ponad 18 milionów wyświetleń.
Inwestycja w esport, czyli duże możliwości
Naturalnymi partnerami rozgrywek esportowych są producenci sprzętu komputerowego. W przypadku Polskiej Ligi Esportowej są to takie uznane marki jak Logitech G, LG, czy też Actina. Marki te zapewniły zawodnikom wyposażenie podczas turniejów LANowych. Do odbiorców esportu mogą jednak dotrzeć też firmy z innych branż. Świadczy o tym między innymi współpraca producenta orzeszków Nic Nac’s z Polską Ligą Esportową w ramach rozgrywek League of Legends, które zostały zorganizowane podczas Warsaw Games Show 2019 w Nadarzynie.
Według danych agencji Spicy Mobile, obejmujących polskich graczy po 15. roku życia, aż 42% z nich to osoby w wieku 25-34 lat, natomiast 31% jest w przedziale 35-44 lat. To pokazuje, że oprócz nastolatków grami interesują się także osoby dorosłe – do nich ze swoją ofertą mogą trafić firmy takie jak zakłady bukmacherskie forBET czy też platforma G2A.COM.
Dynamiczny rozwój w połączeniu ze zróżnicowaną grupą docelową sprawiają, że Polska Liga Esportowa jest atrakcyjnym miejscem do promocji dla wielu marek, nastawionych na długofalową współpracę. Już od dawna partnerami rozgrywek są sieć komórkowa PLAY oraz producent sprzętu komputerowego Logitech G. Dla tej pierwszej firmy Polska Liga Esportowa jest kolejnym kanałem kontaktu ze swoimi klientami, natomiast dla drugiej marki to doskonały sposób dotarcia do nowych odbiorców ze swoimi produktami. W 2019 roku ważną rolę odegrała marka LOTTO, która została partnerem tytularnym Dywizji Profesjonalnej oraz wsparła całą Polską Ligę Esportową jako Partner Główny. Marka LOTTO dotychczas kojarzona była z mecenatem sportu i kultury. Wejście w obszar esportu jest wynikiem rozwoju technologicznego firmy. Biznes w Polsce dostrzega potencjał nieustannie rosnącego rynku gamingowego i korzyści wynikające ze współpracy. To pokazuje, że duże firmy dostrzegają, że esportem interesują się osoby w bardzo różnym wieku.
Zależnie od swojego charakteru, firmy mogą dotrzeć do fanów esportu w sposób dopasowany do celów. Gdy marka chce utrwalić w świadomości odbiorców swój produkt, może lokować go podczas transmisji esportowych lub zorganizować konkurs dla fanów esportu. Jeśli chce, by jej logotyp został zapamiętany, możliwe jest umieszczenie go na materiałach graficznych, publikowanych w mediach społecznościowych, czy też umieszczonych bezpośrednio na transmisji. Istnieje również wiele rozwiązań mających na celu realizację celów sprzedażowych. Dużo opcji daje czat, gdzie widzowie na bieżąco komentują rozgrywki. Umożliwia on między innymi automatyczne wysyłanie wiadomości na temat produktów, czy też zachęcających do sprawdzenia oferty. Narzędzie to podlega wielu konfiguracjom, dzięki którym po wpisaniu ustalonej komendy użytkownicy zobaczą określony tekst.
W strategicznej obecności marek w esporcie bardzo ważna jest implementacja do środowiska graczy. Na pozór jest ono hermetyczne i posługuje się specyficznym językiem. Umiejętnie poprowadzona kampania pozwala jednak na zrealizowanie założonych celów, włącznie z pozyskaniem nowych konsumentów, czy też prowadzeniem komunikacji z aktualnymi klientami.














